Błędne koło odchudzania – łopatologicznie :)

„Idzie wiosna, potem wakacje, trzeba zrobić plażową formę! Co robi większość przedstawicielek pięknej płci? Postanawia iść na dietę (myśli, że jeszcze zdąży). No tak, ale zostało niewiele czasu, zaniedbałam się przez zimę (ach te długie wieczory przy lampce wina i niezliczone paczki chipsów czy tabliczek czekolady). Trzeba ruszyć z kopyta.”
Pół biedy, jeśli taka kobitka uwierzy w ostatnio rozbrzmiewające reklamy radiowe, że wszystko załatwi jakiś tam środek z apteki i wcale nie trzeba się męczyć na siłowni. Nawet jak go weźmie i nic innego nie zmieni, to przynajmniej nie zrobi sobie krzywdy. Bo schudnąć też jej się nie uda. Problem pojawia się jak weźmie jakieś pseudo fit czasopismo i znajdzie dietę cud typu 1000, 1200 kcal albo co gorsza jakąś głodówkę. Zaczyna biedna, nieświadoma rozmiaru krzywdy, którą sobie robi, stosować ten przypadkowy jadłospis. Nota bene, jakim cudem taka dieta ma zadziałać u każdego, skoro każdy jest inny? No i co się dzieje? Cud! Chudnie! Kilogramy lecą w dół, jeden za drugim! Nic to, że to woda i mięśnie, a tkanka tłuszczowa pozostaje bez zmian! Kto by się tym martwił skoro codziennie na wadze coraz mniej. Po pewnym czasie jednak coś zaczyna nie grać… Waga się chyba popsuła, bo liczba kg stoi w miejscu! Za jakiś czas, mimo trzymania się diety, waga rośnie. Co jest? Efekt jojo….
Jakie skutki?
Za mało kalorii – ciało zaczyna udawać, że pracuje. Tak, jak pracownik, który nie dostaje należnej mu wypłaty. No bo jest tak jak w komunie – czy się stoi czy się leży 1500 się należy:) Z powodu zejścia poniżej pewnego progu energetycznego (1000-1200kcal przy zerowej aktywności fizycznej), może dojść do załamania metabolicznego lub niedoczynności tarczycy. Jest to spowodowane niewłaściwym działaniem hormonów. O ile z załamania metabolicznego jeszcze wyciągnie taką delikwentkę wyedukowany dietetyk, o tyle niedoczynność tarczycy to już grubsza sprawa, czasem nie do naprawienia.
Kiedy nie dostarczamy odpowiedniej ilości energii, ciało zaczyna ją brać najpierw z mięśni, bo mięśnie porównać można do pasożyta- w przeciwieństwie do tkanki tłuszczowej, zużywają energię. A jeśli jest za duży deficyt (większy niż 15%), to organizm najpierw pozbędzie się tego pasożyta, który zabiera innym tkankom energię. Skoro ubywa mięśni, to spada również nasze BMR – czyli dzienne zapotrzebowanie kaloryczne. Skoro je obniżyliśmy, to nie potrzebujemy już tak dużo kalorii jak wcześniej. Mniej już jeść się nie da, więc zaczynamy tyć – klasyczne jojo.
W ramach takiego bezsensownego odchudzania mamy do czynienia ze zmianą poziomu hormonów o działaniu katabolicznym (rozpadowym):
1) kortyzolu – hormon stresu – skutecznie hamuje spalanie tłuszczyku
2) leptyny – hormon dający uczucie sytości – ciągle jesteśmy głodni
3) greliny – hormon wywołujący burczenie w brzuchu
Nawet jeśli udało nam się schudnąć na takiej diecie bez skutków ubocznych, to zaburzenie stężenia tych hormonów, po zakończeniu diety, powoduje wywołuje szybki powrót do wagi z przed odchudzania, a nawet nadrobienia więcej niż się straciło! Dlatego nie można stosować zbyt restrykcyjnych diet i  z każdej terapii odchudzającej wychodzić powoli i stopniowo. Bo co nagle to po diable.
Pamiętajcie, że dobra dieta nie pozwoli na ubytek masy mięśniowej. To zbyt cenna tkanka, tak ciężko wypracowana, że szaleństwem byłoby się jej pozbywać, tym bardziej, że cały czas pracuje na naszą korzyść. Zasada jest prosta – im masz więcej mięśni tym więcej możesz zjeść, bo każdy kg masy mięśniowej to 50kcal gratis do naszego BMR (dziennego zapotrzebowania kalorycznego). To taki złodziej kalorii, którego trzeba utrzymać:)
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s