Słodkiego, miłego życia … Jak nie cukier, to co?

Cukier – biała śmierć. Wszyscy wiemy, albo przynajmniej powinniśmy wiedzieć, co cukier potrafi zrobić z naszym organizmem. To taki złodziej, który ograbia nas z tego, co jest nam niezbędne do życia – pozbawia nas witamin z grupy B, wapnia, magnezu i cynku. Gatunek ludzki nie jest po prostu przystosowany do trawienia tak dużych ilości sacharozy i to nie tylko w postaci cukru z cukierniczki (i nie ma znaczenia czy jest biały czy brązowy), ale również, syropu kukurydzianego, dekstrozy, glukozy, fruktozy, laktozy, maltozy, słodu jęczmiennego, syropu ryżowego czy klonowego, a nawet miodu – który przecież powszechnie uznawany jest za zdrowy.

Cukier powoduje mnóstwo chorób, ale niestety często nie zdajemy sobie sprawy, że winowajcą jest ten właśnie produkt. Zastanów się nad swoim spożyciem cukru, szczególnie jeśli masz następujące dolegliwości: 

  • częste infekcje górnych dróg oddechowych
  • osteoporoza
  • hipoglikemia
  • nadwagę lub otyłość
  • cukrzycę
  • wysokie ciśnienie krwi
  • wysoki poziom trójglicerydów i złego cholesterolu (LDL)
  • próchnicę zębów oraz zapalenie ozębnej
  • zaburzenia koncentracji
  • problemy z pamięcią
  • artretyzm
  • astmę
  • różnego rodzaju alergie.

Zanim następnym razem sięgniesz po cukierniczkę lub zaplanujesz wypieki na weekend, przypomnij sobie, że cukier zakłóca również równowagę hormonalną, przyśpiesza proces rakowienia tkanek i rozrost komórek nowotworowych. Jest też podłożem i pozywką dla drożdżaków, grzybów.

Postraszyłam? No jasne, taki miałam zamiar. Przesadziłam? W żadnym wypadku! Wszystkie powyższe informacje są jak najbardziej prawdziwe, jednak skutecznie ukrywane przed społeczeństwem celem utrzymania dochodów z produkcji cukru. Zbyt duża świadomość społeczna spowodowałaby upadek przemysłu cukrowego i cukierniczego. A przecież nikomu nie zależy na tym, żebyśmy byli zdrowi tylko żebyśmy wydawali pieniądze, nie? Mało tego. Jeśli zaprzestaniemy spożywania cukru i okaże się, że jesteśmy zdrowsi, ucierpi również przemysł farmaceutyczny.

Ale nie martwcie się, nie zostawię Was tak, bez słodkiej części życia Emotikon smile Na szczęście jest alternatywa, która nie jest wcale mniej słodka i nie jest mniejszym złem, a wręcz przeciwnie, posiada same właściwości prozdrowotne.

Ta dammmm……

KSYLITOL – zdrowa alternatywa

Produkt leczniczy. Tak! Nie pomyliłam się. To zamiennik cukru, który leczy! Całkowite przeciwieństwo cukru.

Ksylitol pozyskiwany jest z drewna brzozowego. W smaku i wyglądzie ciężko odróżnić go od cukru, ale są to jedyne wspólne cechy obu produktów.

Co go odróżnia od sacharozy?

– nie posiada właściwości toksycznych

– odwraca wszystkie szkodliwe efekty działania sacharozy w organizmie

– nie ulega rozkładowi w przewodzie pokarmowym, bo metabolizuje się bezpośrednio w komórkach, a więc nie powoduje grzybic, nie sprzyja rozwojowi drozdżaków

– nie powoduje wyrzutu insuliny, bo jego indeks glikemiczny wynosi 8 (cukru-70!), czyli jest świetny dla cukrzyków 

– zwiększa przyswajanie wapnia i magnezu (z których ograbia nas cukier), czyli pomaga w walce z osteoporozą 

– ma właściwości bakteriobójcze i bakteriostatyczne – leczy ubytki w zębach! Wystarczy zrobić pastę ze szczypty ksylitolu i regularnie zostawiać na zębacz na noc. Przy większych ubytkach, zatrzymuje proces próchnicy stymuluje produkcję śliny

– zapobiega zajadom i nieprzyjemnemu zapachowi z ust

– jest lekiem na zapalenie ucha! Robimy roztwór z ksylitolu i soli fizjologicznej w stężeniu 1:20, czyli jedna miarka ksylitolu na 20 miarek soli fizjologicznej – i psikamy do ucha Emotikon smile

– zamiast aerozolu do nosa używamy tego samego roztworu aby oczyścić przewody nosowe (świetne w przypadku alergii, astmy, infekcji zatok i gardła)

– hamuje łaknienie na słodycze

– ma 40% mniej kalorii niż cukier

– przeciwdziała szkodliwym bakteriom układu pokarmowego (np. helicobacter pylori) wywołującym chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy – zalecany przy nadkwasocie 

– podnosi odporność organizmu dzięki działaniu antybakteryjnemu

Jak stosować ksylitol?

Fińscy naukowcy zalecają spożywanie ok. 40 g ksylitolu dziennie (8-10 łyżeczek) jednakże jest on bezpieczny niezależnie od spożywanej ilości. Nasze jelita, w wyniku przetwarzania części błonnika wytwarzają około 15 gram ksylitolu. A więc nie jest to substancja nam obca. Jednak aby móc przyjmować dawkę 40g dziennie musimy trochę pobudzić enzymy. W tym celu, kiedy zaczynamy przygodę z ksylitolem, zaczynamy od łyżeczki dziennie (dzieci pół łyżeczki), aby po 10-14 dniach dojść do dawki docelowej. 

Jeśli ilość spożytego ksylitolu okaże się za duża, wywoła to jedynie rozwolnienie. Informację tą możemy wykorzystać w celu wywołania wypróżnienia przy zaparciach. Wystarczy obficie posłodzić sobie ksylitolem deser i efekt murowany:)

Co się dzieje z ksylitolem w naszym organizmie?

Jedna trzecia jest absorbowana przez wątrobę, pozostała ilość działa w jelitach jak rozpuszczalny błonnik, powodując wytwarzanie nienasyconych kwasów tłuszczowych regulujących poziom glukozy i tłuszczów w krwioobiegu. Badania naukowe dowiodły, że im więcej spożywamy ksylitolu, tym szybciej i skuteczniej jesteśmy w stanie wyeliminować łaknienie cukru oraz regulować poziom insuliny w organizmie.

Dzieci i ksylitol 

Odradza się doustne podawanie ksylitolu małym dzieciom (do 3-go roku życia) ze względu na niedojrzałość enzymatyczną ich systemów trawiennych. U dzieci starszych zaleca się stopniowe wprowadzanie ksylitolu, po kilka kryształków dziennie i obserwowanie reakcji organizmu. 

Zewnętrznie zaleca się stosowanie ksylitolu w postaci aerozolu do nosa przy nawracających infekcjach górnych dróg oddechowych, katarów zatokowych, alergiach oraz zapaleniu ucha środkowego.

Ksylitol a wypieki i przetwory

Bez problemu można piec z nim ciasta, z wyjątkiem drożdżowego (na ksylitolu drożdże nie rosną). Nadaje się do smażenia, gotowania, do mrożonek, do przetworów: dżemów, konfitur, soków.

Złe strony ksylitolu

Nie doszukałam się. No chyba że pod uwagę brać cenę. Wciąż daleko mu do taniego cukru… Zastanówmy się jednak czy nie lepiej wydać teraz na ksylitol niż potem na leki i dentystę?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s